Pokazywanie postów oznaczonych etykietą travel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą travel. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 stycznia 2020

Lucas & Steve - Perfect || Gray faux fur in Zakopane

Hejka,
dzisiaj pierwszy pościak z Zakopanego. Byłam tam już na początku stycznia, ale ze względu na zbliżającą się sesję, totalnie nie mam czasu na nic.
Pierwszego dnia było super ciepło, słoneczko grzało, więc stylizacja lekka i trochę nawet wiosenna. Założyłam sweterek z mody włoskiej, jeansy z SinSay (łup z wyprzedaży!), buty od Czas na Buty i futerko od Yoins (klik). Klimat w Zakopanem był magiczny, bo pogoda dopisała i było mnóstwo śniegu! Jak Wam się podobają fotki? Planujecie wypad do Zakopanego?
Buziaki,
Patrycja









czwartek, 31 października 2019

Nea - Some Say || floral dress on Pumpkin Farm in Warsaw

Hej misiaki,
No i mamy ostatni dzień października, dlatego też post tematyczny. Obchodzicie Halloween? Ja zdecydowanie nie, ale uwielbiam patrzeć na te wszystkie kreatywne makijaże i przebrania na to święto. Kiedyś może nadejdzie taki rok, że ja też dam się troszkę zwariować na punkcie strachów i przerażających przebrań. Teraz, wykorzystuję to, że mamy długi weekend i wrzucam Wam kilka zdjęć z Farmy Dyni pod Warszawą.
Byliście tam?
Jeśli nie, to za rok koniecznie się wybierzcie!!
Zostawiam Wam też link do YouTube, gdzie znajdziecie krótki filmik z tego miejsca ♥
Buziaki,
Patrycja














piątek, 29 marca 2019

TRAVEL DIARY BRAGA, PORTUGAL

Cześć i czołem, 
Witam was w przedostatni dzień marca, a co za tym idzie, już niedługo kwiecień. Co raz bliżej do wakacji i wyjazdów, więc pewnie chcielibyście poczytać coś o ciekawych miejscach. I tutaj nadchodzę ja, z kolejną miejscówką w Portugalii: Braga.
Wybraliśmy się tam pociągiem, mieliśmy bilet "rodzinny" więc z Aveiro do Bragi dojechaliśmy po 6 euro w dwie strony! Później musieliśmy przesiąść się w autobus, aby dojechać do sanktuarium Bom Jesus do Monte w Tenões. Samo sanktuarium robi wrażenie, budynek jest kolosalny, a żeby go zobaczyć trzeba pokonać aż 577 schodów. Ale uwierzcie mi, warto! Na górze znajduje się cudny ogród, z wodospadami i tutejszą roślinnością. Widoki niesamowite!
Wróciliśmy do Bragi, aby zobaczyć trochę tego miasta. 
Generalnie Braga jest miastem uchodzącym za bardzo chrześcijańskie, więc znajdziemy tutaj liczne katedry. Napewno warto odwiedzić Katedrę Se, Kaplicę Królewską ( Capela dos Reis), Largo do Paco za którym rozciąga się przepiękny ogród, Kościół Miłosierdzia (Igreja da Misericordia) w pięknym barokowym stylu, czy barokowy kościół Świętego Krzyża (Igreja Santa Cruz). 
A teraz mój ulubiony budynek w tym mieście: Palacio do Raio, wyłożony cudownymi, niebieskimi płytkami azulejos. W Bradze znajdziecie także Londyńską budkę telefoniczną.


SANKTUARIUM BOM JESUS DO MONTE: 











LARGO DO PACO: 


PALACIO DO RAIO:





A tutaj macie travel diary z tej wyprawy, enjoy: 


Aby być na bieżąco z moimi wycieczkami zasubskrybujcie kanał ♥ 


Buziaki, 
Patrycja

sobota, 16 marca 2019

TRAVEL DIARY: COIMBRA, PORTUGAL

Cześć kochani!
Witam Was w słoneczny sobotni poranek. Postanowiłam podzielić się z Wami zdjęciami z Coimbry w Portugalii, oraz zapoznać z moim pierwszym "Travel Diary" z tego miejsca.
Odwiedziliśmy Ogród botaniczny w Coimbrze, niedaleko Uniwersytetu, który jest po prostu oszałamiający. Piękno tutejszej natury nie przestanie mnie zachwycać. Jest tutaj mnóstwo palm (które uwielbiam), kwitnące magnolie (w lutym!) a w dodatku.. kaktusy! I całe mnóstwo drzew pomarańczowych. Uniwersytet w Coimbrze jest najstarszą uczelnią wyższą w Europie. Został też oficjalnie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest co prawda mniej znany niż Oxford w Anglii czy Sorbonne we Francji, ale równie piękny.
Na jednym ze zdjęć można także zobaczyć zakon Mosteiro de Santa Cruz, ale prawdziwą perełką jest zakon Santa Clara a Velha. Są to ruiny gotyckiego zakonu, wybudowanego dzięki królowej Izabelli z Aragon.
Zostawiam Was ze zdjęciami, 
Enjoy!









TRAVEL DIARY:

czwartek, 20 września 2018

Tunisia, Djerba - The Heaven on Earth

Cześć kochani, 
Długo się zastanawiałam, pisać post o wakacjach, czy też nie? Patrząc na ogrom takich "Travel Diary" postanowiłam- czemu nie? Mimo, że na wyjeżdzie byłam dwa miesiące temu, to pamiętam jakby to było wczoraj. Takich wspomnień szybko się nie zapomina!
Kompletnie nie wiedziałam gdzie chcę pojechać, czy zostać w Europie, czy wyruszyć na inny kontynent. Wybór padł na Afrykę i wyspę jak z marzeń- Djerbę. Co prawda nie wyruszyliśmy daleko, bo jest to nadal Morze Śródziemne, ale po przylocie stwierdziliśmy, że wszystko jest tutaj inne i niesamowite.
Lot z Poznania na Djerbę trwał około 3 godzin, nie licząc odpraw. Po wyjściu z samolotu na lotnisku w Tunezji byliśmy zdziwieni- przygotowani na surowe warunki panujące w całej Afryce, zastaliśmy sterylne lotnisko i pracowników w służbowych mundurach. Szczęśliwi zapakowaliśmy się do busiku, który miał zawieźć nas do hotelu. Po wyjeździe za bramę lotniska zobaczyliśmy prawdziwą Afrykę, ubogich ludzi i wszędobylski chaos.
Dotarliśmy na miejsce, do hotelu Sangho. Obszar hotelu- niesamowity, pełen roślinności i drzew palmowych, plaża czysta, codziennie sprzątana, woda niebieska i przejrzysta. Czuliśmy się jak w Raju. Nareszcie mogliśmy odpocząć i się zrelaksować, naładować baterie na całą jesień i zimę w ponurej Polsce.
Ludzie w Tunezji są przeciwieństwem Polaków- serdeczni, zawsze uśmiechnięci i chociaż niewiele mają, to cieszą się z każdej chwili. Gdy "tubylec" zobaczył, że zbieram muszelki na brzegu, podszedł do mnie i wręczył kubeczek pełen cudownych muszelek, nie chciał nic w zamian, co bardzo mnie zdziwiło.W Polsce zaraz wołaliby pieniędzy..

Rzeczą, która jest obowiązkowa w Tunezji jest przejażdżka na wielbłądzie. Jest to atrakcja, którą powinien przeżyć każdy, będąc w Afryce. Warto jednak zaczerpnąć opinii miejscowych, gdyż przejażdżki oferowane na przykurortowej plaży są krótkie i niewiele da się zobaczyć, no chyba że ktoś chce tylko i wyłącznie przejechać się na zwierzęciu.
My zdecydowaliśmy się skorzystać z pomocy pracownika hotelu, który podwiózł nas samochodem do miejsca oddalonego od hotelu, gdzie również można było wykupić przejażdżkę i to był strzał w dziesiątkę!
Spotkaliśmy niesamowicie pozytywnych ludzi, zwiedziliśmy dziką plażę na wielbłądzie i przeżyliśmy niesamowite chwile, które pozostaną w naszej pamięci na długo. 















 







Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was zdjęciami, ale sami zobaczcie, czy nie jest tam cudownie? ♥

xoxo 
Ysiakova